Szalony czas

przewozObowiązki domowe, które miałam dziś na głowie zmusiły mnie do wcześniejszego wyjścia z pracy. Na szczęście moja szefowa pod tym względem jest bardzo tolerancyjna. Może dlatego, że sama ma na głowie sporo rzeczy, rodzinę, pracę, własną firmę, a do tego podobnie, jak i ja przeprowadza się do nowego domu. Znalazłyśmy więc dodatkową nić porozumienia i wspieramy się w naszych przeprowadzkowych planach. Po południu byłam umówiona z firmą transportową www.transerwis.pl, która miała nam dostarczyć nowe meble pod wskazany adres. Panowie byli tak uprzejmi, że pomogli również w przewiezieniu sporej części z pozostałych gratów, które jeszcze gościły w starej lokalizacji. Mimo, że udało się ze wszystkim dość szybko uporać, to jednak odczułam, iż był to naprawdę męczący i intensywny dzień. O ile nie powiedzieć, że cały tydzień był takowym właśnie. Najważniejsze jednak, że wszystko znalazło się na swoim miejscu i mogłam już w nowej lokalizacji urządzać swoje przytulne gniazdko. Na razie w myślach, bowiem zabrakło mi sił na robienie tego fizycznie, w świecie rzeczywistym, ale koncepcja to przecież dobry początek.