Warunki w pracy

swietlikU nas w pracy na warunki narzekać nie można. Na hali zawsze jest świeże powietrze. Przyznam, że nigdy się nie zastanawiałam, skąd ono się bierze. Aż kiedyś w zimę jak weszliśmy okazało się, że jest tam strasznie zimno i co ciekawe – na środku leży śnieg!! Zdziwienie było ogromne. Okazało się, że świetliki do płyt warstwowych, które były zamontowane w dachu są sterowane elektronicznie. Była jakaś awaria, i były prawie całą noc otwarte. Dlatego nawiało do środka śniegu, i zrobiło się tak strasznie zimno. Szczerze powiem, że dopiero wtedy dowiedziałam się, że to właśnie dzięki nim jest zawsze wywietrzone. Do końca dnia na hali było dość chłodno, ale za to szefostwo zwolniło nas do domu nieco wcześniej. Więcej już takich sensacji w pracy nie mieliśmy. A swoją drogą, to takie okienka w dachu są super sprawą. Chyba postaram się namówić męża, żeby u nas coś takiego zrobić. Tylko może trochę mniejsze i w innym kolorze. Ale na pewno by fajnie się prezentowały i byłoby więcej światła, a tego w naszym domu brakuje…